Dwie dekady gastronomicznego sukcesu

Nie tylko w Szczecinie wiadomo od dawna – nazwisko Golema oznacza finansowy sukces, wizjonerskie plany, ciężką pracę, ale i biznesowy zmysł. Tak było m.in. w przypadku dwóch restauracji, które powstały na szczecińskich Wałach Chrobrego. Dziś niewiele osób wyobraża sobie tę wizytówkę miasta bez tych lokali, a niektórzy nawet nie wierzą, że przed laty ich tam nie było.

Autor

Dariusz Staniewski

W tym roku właśnie w maju mija 22 rocznica powstania pierwszej restauracji The Best Restaurants – „Columbus”. Wszyscy szczecinianie i na pewno wielu turystów oraz odwiedzających stolicę Pomorza Zachodniego świetnie znają ten lokal usytuowany w reprezentacyjnym miejscu miasta, jego wizytówce – w jednej z rotund Wałów Chrobrego. Jak doszło do powstania tego lokalu? Zaczęło się od jednej z „majówek” – plenerowej imprezy organizowanej przez miasto na Walach Chrobrego i grupy kolegów ze znanego szczecińskiego klubu karate „Samuraj”.

Paweł Golema, Dariusz Golema, Waldemar Juszczak i Dariusz Urbaniak wpadli na pomysł, aby w trakcie imprezy, na południowym tarasie widokowym Walów Chrobrego pojawił się zasilany agregatami wojskowymi namiot piwny. W tym miejscu znajduje się teraz Columbus.

Pomysł był strzałem w dziesiątkę. Frekwencja była ogromna. Namiot osiągnął rekordową, jak na tamte czasy sprzedaż piwa – 100 beczek w ciągu trzech dni – opowiada Urszula Golema, żona Pawła Golemy znanego lokalnego przedsiębiorcy, nazywanego „królem szczecińskiej gastronomii”, współtwórcy potęgi biznesowej spod znaku The Best Restaurants. Z czasem do spółki dołączył Łukasz Jarema.

W 1999 roku w pełni trwają prace przygotowawcze do uzyskania pozwolenia administracji budowlanej i służb konserwatorskich, na wybudowanie sezonowego pawilonu gastronomicznego z ogródkiem letnim na tarasie widokowym.

Głosów sprzeciwu oczywiście nie brakowało. Ale od momentu otwarcia „Columbusa”, stała się ona kultową restauracją w Szczecinie. Niezwykle popularna, o każdej porze roku, z wyjątkową atmosferą, świetną kuchnią, dobrą kawą i deserami restauracja podbiła serca mieszkańców miasta i turystów. – Cieszy gości pięknym widokiem na Odrę, Łasztownię i port. Ale przede wszystkim Columbus spełnił bardzo ważne zadanie w uatrakcyjnieniu miasta – wypełnił pustkę gastronomiczną na Walach Chrobrego – dodaje Urszula Golema.

Restauracja odniosła błyskawiczny sukces. Wtedy pojawił się pomysł, aby podobny lokal otworzyć na przeciwległym krańcu Walów Chrobrego. I tak w 2001 toku zostaje otwarta restauracja Colorado. Przyciąga gości wystrojem rodem z Dzikiego Zachodu i potrawami w amerykańskim stylu.

Dziś Columbus ma już 22 lata. Wciąż jest bardzo popularny i chętnie odwiedzane przez tłumy szczecinian oraz turystów.

Zawsze staramy się zadowolić naszych gości i spełniać ich życzenia. Stawiamy na wyśmienite menu zawsze lekko się zmieniające sezonowo, na miłą obsługę, świetną atmosferę, no i ten widok … Według wielu najpiękniejszy w mieście. Ale ostatnio realizujemy koljny duży projekt gastronomiczny pod nazwą „Dobra Pączkarnia”. Sieć lokali oferujących pączki w prawie 100 smakach, często bardzo oryginalnych. Działa już 60 punktów w całej Polsce i wychodzimy poza granice kraju. Uruchomiliśmy właśnie nasz punkt we Lwowie w Ukrainie – dodaje Urszula Golema.