Bosman naukowo

21-01-2012

Browar i marka bosman jako produkt turystyczny Szczecina – to temat jej rozważań. – Wybrałam akurat ten produkt, ponieważ jest to rozpoznawalna w całej Polsce marka – opowiada Agata.
Praca zawiera dość długi rys historyczny na temat piwa w naszym mieście. Robiliśmy je i piliśmy już w X wieku. Browarnictwo prężnie rozwijało się u nas ze względu na portowy charakter miasta i konieczność stałego zaopatrywania w piwo załóg statków. Był to podstawowy napój dnia codziennego, a jego ceny ogłaszano w kościołach. Było na tyle ważne, że gdy podczas jednej z mszy ogłoszono podwyżkę w mieście wybuchły zamieszki. Dzisiejszy browar powstał w 1848 roku, a kontynuatorem tradycji w linii prostej jest właśnie Bosman.

Kalbarczyk na potrzeby naukowe zrobiła ankietę (na próbie 200 osób ze Szczecina jak i innych województw). Aż 39 procent badanych zadeklarowało, że kupuje go kilka razy w roku. Dość krytycznie wyszła jednak ocena dostępności piwa (27% – dostępność niewystarczająca) i promocja (26,5% – raczej niewystarczająca, a 22% – zdecydowanie niewystarczająca). Z kolei aż 43% pytanych bardzo chętnie wybrałoby się do browaru, gdyby była taka możliwość. Dla większości pierwsze skojarzenia z tą marką to: morze, Szczecin i marynarze. Trzem osobom piwo skojarzyło się z rybą, w tym jednej z flądrą.

Jakie wnioski w swojej pracy wyciąga Kalbarczyk? Bosman powinien być produktem turystycznym Szczecina. Proponuje m.in. budowę muzeum Bosmana, sklep firmowy i otwarcie browaru na potrzeby turystyczne. Kolejnym elementem miałoby być „wypromowanie postaci marynarza ubranego w strój z marynarską czapką na głowie, oczywiście z siwą brodą i fajką w ustach, który w ręku trzymałby butelkę regionalnego piwa”. Kalbarczyk podkreśla, że tablice z wizerunkiem Bosmana powinny stanąć przy wjazdach do Szczecina.

Skąd pomysł na taką pracę naukową? – Nie chciałam, by praca była sztampowa, a po wizycie w poznańskim browarze postanowiłam spróbować przeszczepić to przedsięwzięcie na grunt Szczecina – wspomina.

Pracę powstała pod kierunkiem prof. dr. hab. Marka Dutkowskiego. To właśnie on wpadł na pomysł, by wysłać pracę na konkurs Teraz Polska Promocja, w którym została wyróżniona. – Wprowadzenie planu w życie wymagałoby jednak dużo pracy i nakładów finansowych ze strony firmy i miasta – mówi Agata, która ma nadzieję, że jej badania zostaną wykorzystane. 


Nowy Numer

gajda