Tkacka 7 – smak wielkiego miasta

Zaskakuje od progu: przestrzenią, rozmachem, wystrojem. Prawdziwa niespodzianka czeka jednak na talerzu – szef kuchni restauracji Tkacka 7, Tomasz Sowiński, zaprasza na autorskie dania, które podbiją Wasze podniebienia. Nasze już zdobyły.

Autor

Karina Tessar

galeria

Restauracja jest owocem niezliczonych podróży kulinarnych właścicieli i potrzebą stworzenia w Szczecinie klimatycznego miejsca dla osób z otwartą głową, chętnych do poznawania świata i próbowania nowości. To może być idealny lokal do spotkań towarzyskich, biznesowych i rodzinnych.

Szczecińskie akcenty

Efektowny design: wysokie pomieszczenie i dbałość o detale oraz odpowiadająca mu kuchnia sprawiają, że powstał lokal ciekawy i warty sprawdzenia. Jedną ze ścian zdobi kolaż szczecińskiej graficzki Maliny Majewskiej. Szczeciński rodowód ma też muzyka – to z naszego miasta wywodzi się artysta Aftersunday, który na potrzeby Tkackiej 7 stworzył sety łączące nowoczesny soul z jazzem, zmieszane z hip-hopem i podparte barwnym, charakternym wokalem. Doświadczenia wszystkich twórców łączą się w tym miejscu, gdzie w ciągu dnia zjemy pyszny obiad, siądziemy w szerokiej, otwartej na ulicę witrynie, a wieczorem, dzięki odpowiedniemu naświetleniu, przeniesiemy się w zupełnie inny klimat. Jest gdzie wpaść przed imprezą, wypić drinka przy barze, zorganizować urodziny lub bankiet na 20-30 osób w specjalnej, oddzielonej od reszty lokalu sali VIP.

Eko w miejskiej dżungli

Po wejściu w oczy rzuca się żywa zielona ściana przypominająca oazę zieleni w surowej miejskiej przestrzeni. Zielonych elementów jest więcej – zarówno wewnątrz, jak i w kameralnym ogródku. To miejsce już w zamyśle pokazuje, że można kochać zarówno wielkie miasto, jak i otaczającą nas przyrodę. Warzywa dostarczane są z gospodarstwa Ekodar z Siadła Górnego, aby nie obciążać nadmiernie środowiska, a jednocześnie zagwarantować gościom najwyższą świeżość. Lokalne, choć nie tylko, będą też wina, aby powstało miejsce, w którym możemy pokazać kuchnię regionu w nowoczesnym wydaniu. Właściciele zapowiadają też kawę ze źródeł fair trade. W menu znajdzie się sporo opcji dla wegetarian, a warzywa będą podstawą karty niezależnie od jej sezonowych zmian.

Z domowej kuchni na salony

Najwyższej jakości składniki od lokalnych dostawców to podstawa, ale by zrobić z nich coś wyjątkowego, trzeba znacznie więcej. – Pomysł, kreatywność, świeżość – wymienia skromnie pan Tomek. A my, obserwując jego pracę w otwartej na widok gości kuchni, dodamy także: doskonała organizacja i technika. Zanim wybrał Szczecin, szef kuchni Tkackiej 7 pracował w restauracjach i hotelach w Gorzowie Wielkopolskim i innych polskich miastach, by następnie gotować w renomowanych lokalach w Londynie i Pradze. Ostatnie 2 lata intensywnie szkolił się u najlepszych: w sekcji grilla u zwycięzcy najbardziej prestiżowego konkursu kulinarnego na świecie, Bocuse d’Or , a następnie pod okiem swojego mentora, Dariusza Barańskiego, w hotelu Warszawa w stolicy. Wszystko zaczęło się jednak już w jego domu rodzinnym. – Od najmłodszych lat pomagałem mamie w kuchni – wspomina i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że mama pana Tomka przez 40 lat była kucharzem, w tym 20 lat szefem kuchni w jednym z gorzowskich hoteli. Swojej pasji była na tyle oddana, że codziennie znajdowała jeszcze czas i chęć na gotowanie w domu. – Zaszczepiła we mnie ciekawość kultury jedzenia w innych miejscach świata – opowiada.

Proste składniki, niebanalny finał

Pan Tomek przygotowuje jedzenie przemyślane pod względem konstrukcji. – Pasjonuję się tzw. comfort food’em, które poprawia nastrój. Niektóre połączenia mogą wydawać się dziwne, ale warto im zaufać, bo wszystko w mojej kuchni się dobrze balansuje, również pod kątem dietetycznym. Pozostawiam gości najedzonych, ale czujących się lekko – wyjaśnia. Na stole nie uświadczymy przypraw. Potrawy będą tak skonstruowane, by smaki się przenikały i pozostawiały gości pod wrażeniem – kuchnia pana Tomka na pewno nie jest nijaka. 

Ciężko znaleźć drugie miejsce w Szczecinie, w którym spróbujemy potraw tak prostych i niezwykłych zarazem. Nie chodzi tylko o nowoczesny sposób podania – ten byłby niczym bez smaku. Pieczony kalafior
w sosach pralinowym i kawowym podany z dyniowym popcornem i marynowaną gruszką, jak przystało na przystawkę, zaostrza tylko apetyt na więcej. Spróbujcie i oceńcie sami – my nie możemy się doczekać reszty.

 

 
Restauracja Tkacka 7
ul. Tkacka 7
Szczecin
5( 138)
Wrzesień'20
gajda